Historia i Współczesność

Jak nasza przeszłość wpływa na naszą terażniejszość

← Wróć do listy

Radosna potańcówka z ZOMO w Radomiu

Opublikowano: 5.03.2026

Radosna potańcówka z ZOMO w Radomiu

Radosna potańcówka z ZOMO w rocznicę krwawego czerwca 76. To nie jest zwykła głupota. To programowe wymazywanie pamięci
Brutalne pobicia, krwawe „ścieżki zdrowia”, zabici, setki rannych i aresztowanych, prawie tysiąc zwolnionych z pracy. Tak wyglądał czerwiec 1976 roku, którego 50-lecie obchodzimy w tym roku. Tym czasem platformerskie władze Radomia zainicjowały obchody radosną „potańcówką w klimacie PRL” i nostalgiczne tęsknoty za komuną. Urząd Miasta zadbał nawet o to by można było sobie zrobić zdjęcia z MO i ZOMO. Głupota, naiwny brak refleksji? A może zwyczajna kpina z historii i kolejny krok relatywizowania zbrodni? Od lat trwa próba opakowania PRL-u w złotko nostalgii.
 Minęło zaledwie 50 lat, więc wydawało się, że pamięć historyczna jest w tym przypadku wyjątkowo świeża. Okazuje się jednak, że proces wymazywania i realizowania jest tak szybki, że trzeba przypominać najprostsze fakty.

Brutalna pacyfikacja strajków
 Czerwiec 76 roku zapisał się falą strajków i demonstracji ulicznych, w których wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy osób w co najmniej 90 zakładach. Bezpośrednią przyczyną strajków 25 czerwca 1976 roku były zapowiedziane przez Piotra Jaroszewicza drastyczne podwyżki cen żywności nawet o 100%.
 Na ulice Radomia wyszło ponad 20 tysięcy robotników. Do stłumienia protestu reżimowe władze skierowały 2 000 funkcjonariuszy MO, SB i ZOMO. Skala użytej przemocy była porażająca. Zatrzymano ponad 670 osób. W pokazowych procesach orzekano kary nawet
10 lat więzienia. Dyscyplinarnie, pod fałszywym zarzutem „porzucenia pracy”, zwolniono ponad 900 osób. Były też 4 ofiary śmiertelne. Po stłumieniu protestów nastąpił kolejny etap represji. Milicjanci zorganizowali w każdej jednostce, do której przywożono zatrzymanych, tzw. ścieżki zdrowia. Zatrzymani, skuci kajdankami, byli bici po całym ciele pałkami szturmowymi w trakcie przejścia przez szpaler funkcjonariuszy.

Duma władz Radomia: „Potańcówka w klimacie PRL”
Czym trzeba się kierować, by upamiętnienie tych potwornych wydarze[L1] ń rozpoczynać od „potańcówki w klimacie PRL”? Władze Radomia z Platformy Obywatelskiej nie widzą w tym nic niewłaściwego.
 „Potańcówka w klimacie PRL” zainaugurowała tegoroczne obchody 50. Rocznicy Radomskiego Czerwca ’76. Zabawę uroczyście rozpoczęli zastępcy prezydenta Radosława Witkowskiego. „Potańcówka” oznacza wesołą zabawę z okazji jakiegoś wesołego wydarzenia.
Krwawy czerwiec ’76 nie był wesołym wydarzeniem, aby go wspominać z nostalgią.
Klimat PRL to było istnienie ustroju komunistycznego wprowadzonego przez Sowietów z udziałem polskich kolaborantów przez 45 lat. Zahamowanie rozwoju gospodarczego na poziomie dyktowanym przez Moskwę. Symbolem obrazującym tamte czasy był eksponowany „Maluch”, który nie oznaczał postępu motoryzacyjnego, a jego zatrzymanie.
 Nic pozytywnego nie działo się w wydarzeniach Radomskiego Czerwca, żeby czcić udekorowaną kolorowo salą i tańcami. Uczczenie w ten sposób tamtych wydarzeń relatywizuje postrzeganie ogromu zła wyrządzonego Polsce w okresie PRL. Zamazuje winy PRL. Ciekawe czy były hasła „wróć komuno!”
 Robienie sobie fotki z przebranym milicjantem, który pałował albo strzelał do walczących o swoje prawa robotników jest "atrakcją", łagodzi po tylu latach ich postępowanie i to jest cel organizatorów.


[L1]