Historia i Współczesność

Jak nasza przeszłość wpływa na naszą terażniejszość

           

Polska potrzebuje odnowy

     
       

Opublikowano: 3.01.2026

             
           
        Polska potrzebuje odnowy     
     
               


Polska potrzebuje odnowy ks.BP Antoni Dydycz
Od dwustu przeszło lat tysiące naszych rodaków oddawało życie w walce o niepodległą Ojczyznę, a jednocześnie wielu z nich nie miała prawa do publicznego pochówku, do grobowca, do kwiatów czy też lampki nagrobnej. W dawnych, wszakże czasach winnymi takiego stanu rzeczy byli wrogowie polski, którzy zacierali pamięć o własnych zbrodniach. Lękali się bowiem nie tyle Bożej sprawiedliwości, ale wyroku historii. Tymczasem w minionym wieku rzeczywistość stała się boleśniejsza, gdyż w tych zbrodniach brali udział także nasi rodacy! Straszliwa to hańba!
Morderstwa w imię Polski.
 Zaczęto ścigać, wyszukiwać, donosić, wydawać wyroki, niestety, powołując się – na imię Polski. Nie mogliśmy i nie możemy przechodzić obok tak potwornych zbrodni obojętnie. Nie można tego zrozumieć, ale i nie można się godzić na coś podobnego. Pierwsza z oburzeniem zareagowała nasza podziemna kultura, w pieśni szukając obudzenia. Przypomnijmy sobie jedną z nich, w dniach męczeństwa bł. Jerzego Popiełuszki często śpiewaną:
 Ojczyzno ma, tyle razy we krwi skąpana,
Ach jak wielka dziś twoja rana
Jakże długo cierpienie twe trwa!
Tyle razy pragnęłaś wolności,
Tyle razy gnębił Cię kat.
A dziś brata zabija brat
.
Bolesna to prawda. Grzechy bratobójstwa zaczęły się pojawiać już także wcześniej, ale ich nasilenie nastąpiło z nadejściem panowania komunistycznego. Wyjątkowo bolesny dodatkowo był fakt, że nasi bracia w tym wykrwawianiu i upadlaniu polskiego Narodu współpracowali z sowieckimi siepaczami.
 Już po zakończeniu II wojny światowej w walce o wolną Polskę zginęło 20 tysięcy Polaków, Żołnierzy Wyklętych. Między rokiem 1944 a 1955 komunistyczne sądy orzekły ponad 8 tysięcy wyroków śmierci, z których około cztery i pół tysiąca wykonano. Ponad 200 tysięcy polskich patriotów znalazło się w więzieniach lub w obozach pracy. Umieszczano także młodocianych.
 Czas więc najwyższy, aby bolesna prawda dotarła do wszystkich Rodaków, aby przynajmniej w jakiejś skromnej mierze sprawiedliwości stało się zadość. Zwłaszcza, że chodzi o najlepszych synów i najlepsze córki naszego narodu: żołnierzy Armii Krajowej najpierw, a później Narodowych Sił Zbrojnych oraz Wolności i Niezawisłości. Do tego można dodać
licznych harcerzy o przedwojennym rodowodzie i działaczy indywidualnych, poświęcających się na rzecz prawdziwej niepodległości, suwerenności i wolności.
 Wszyscy, którzy na bezprawie reagowali protestem, nie godzili się z niewolniczym posłuszeństwem wobec rodzimych karierowiczów lub tchórzy i sowieckich okupantów, ogłaszano „faszystami”, „zaplutymi karłami reakcji”, „agentami USA” albo Watykanu.
 Gdy mowa o duchownych – zginęło bardzo wielu.
 Straszne to były noce i dnie. Wydawało się, że nie ma żadnych perspektyw na zmianę. Czas nadszedł na odważne sięganie do akt, aby wyroki oczyścić z zakłamania, rodzinom przywrócić ciała, a Polsce – pamięć, pamięć i wdzięczność. Nie ma w ty przypadku przedawnienia i być nie może. Zbyt wielka zbrodnia, zbyt jawna pogarda, zbyt długo trwało milczenie. Odświeżajmy naszą pamięć. Czas, aby ta prawda znalazła miejsce w szkolnych podręcznikach, w środkach komunikacji społecznej, które jak najszybciej należy wyzwolić z rąk jakby właścicieli, a oddać Narodowi, który bywa coraz bardziej lekceważony.
Oczyszczenie przez poznanie prawdy!
Naród wybrany broni się przed jakąkolwiek kolaboracją z wrogami swymi i wciąż daje do zrozumienia zaborcy, że nie godzi się na jakiekolwiek ustępstwo. Mając to na uwadze, bądźmy wdzięczni Żołnierzom wyklętym, bo to oni ratowali honor Polaków, to oni przez lata dawali do zrozumienia, że się nie godzą na wynarodowienie i niewolę. Niestety, to była tylko część Narodu, bardziej świadoma własnej tożsamości, ponieważ w latach komunistycznego totalitaryzmu nie brakowało chętnych do szpiegowania, donoszenia, śledzenia, dawania fałszywych świadectw i wreszcie do ogłaszania niesprawiedliwych wyroków oraz ich wykonywania w najokrutniejsze sposoby…
Czym to tłumaczyć? Z pewnością jedną z przyczyn było osłabienie wiary w Boga. Tylko Bóg jest gwarantem wolności i sprawiedliwości, prawdy i godności. Tylko Bóg uczy prawości. A tymczasem martwić się powinniśmy, bo to zło w jakiejś mierze przeniknęło do szkół i na uczelnie, do administracji, do służb wszelkiego rodzaju, z wojskiem i wymiarem sprawiedliwości włącznie. Co za ból…
 Dlaczego ciągle drepczemy w miejscu. Z łatwością dajemy się okłamywać. Osłabiony chyba, i to mocno moralny kościec wielu z nas. Tak ciężko nam się pozbierać! Nie popadajmy wszakże w przerażenie. Wspominamy Żołnierzy Wyklętych – to znaczy wyrażamy im wdzięczność za szlachetność postaw. To znaczy, że w naszej kulturze jest miejsce na takie jak ich zachowania.
 Nawrócenie zaś ku prawdzie, sprawiedliwości i miłości – jest szansą dla jednostek i dla całego naszego społeczeństwa. Nasi narodowi bohaterowie – Żołnierze Wyklęci – z pewnością marzą o tym, aby ich następcy nie zmarnowali tych ofiar, jakie oni ponieśli.
 Polska potrzebuje odnowy, ale nie pozorowanej. Potrzebuje odnowy jednostki, rodziny, wioski, gminy powiatu, województwa i całego Narodu. Nie przychodzi to łatwo. Dają o sobie znać zawiści, zazdrości, jak i pycha albo chciwość. Nie udawajmy zaskoczonych, to wszystko tkwi w nas.
 Każdy nawrócony człowiek – to także radość dla Żołnierzy Wyklętych.
 Ważne jest nawrócenie dla Polski, ważne dla Europy, chociażby na uzgadniane takich ustaw, które osłabiają moralny kręgosłup człowieka, dołują moralnie człowieka. Europa zaś stoi za wyborem: powrót do Boga albo samobójstwo. Polska jest w podobnej sytuacji, zwłaszcza że setki dziennikarzy i polityków wmawiają Polakom, że tak być musi, bo to już jest na Zachodzie, że to nadejdzie i nie ma możliwości jakiejkolwiek obrony. Należy się temu poddać. A przecież jest to błędna opinia. Wiele razy w dziejach nie poddawaliśmy się falom deprawacyjnym. I to właśnie te zachowania przeszły do historii jako najbardziej pozytywne. Stać było na to naszych poprzedników. A nas nie powinno również być stać?

Fragmenty homilii wygłoszonej w warszawskiej archikatedrze z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, 1 marca 2013 r.

Konkluzja.
Od ponad 100 lat naszą krwawą historię pisze utopijna ideologia komunistyczna zawarta w Manifeście komunistycznym Karola Marksa i Fryderyka Engelsa.
 W każdym epizodzie historycznym naszej Polski, komunizm był obecny i umacniał się coraz bardziej równocześnie dzieląc Polaków bardzo głęboko. Niestety udział w tym procederze brali udział polscy zdrajcy, którzy z zaangażowaniem wykonywali wytyczne z Moskwy w pełni go podporządkowując obcemu mocarstwowi.
 I dzisiaj przyszło nam się bronić przed ideologią komunistyczną. Oczyszczenie Polski z komunistycznej nawałnicy nie będzie łatwe.Trzeba znaleźć sposób, jak przekonać miliony obywateli, na których komunizm zadziałał jak opium. Jednak nie należy popadać w pesymizm, jeszcze można zejść z drogi wiodącej ku przepaści.
 Najpierw należy dokładnie rozpoznać wroga i zorganizować przeciwstawny front działań opartych na wartościach, które trwają2 tysiące lat, a nie sto lat. Trzeba stworzyć armię patriotów mówiących jednym głosem w sprawach Ojczyzny.